Czytasz: Hipoksja – jej objawy dotykają nie tylko alpinistów. Jak ją leczyć?

Hipoksja – jej objawy dotykają nie tylko alpinistów. Jak ją leczyć?

Mężczyzna leży w maseczce tlenowej

Fot: auremar / fotolia.com

Hipoksja jest niedotlenieniem tkanek, które może mieć podłoże chorobowe, ale mogą też do niego doprowadzić warunki zewnętrzne, w których przebywamy. Do niedotlenienia może dojść na skutek chorób serca, płuc, przy krwotokach i zatruciach (np. tlenkiem węgla), ale może je także wywołać przebywanie na dużych wysokościach.

Na skutek niedotlenienia tkanek narządy nie są w stanie poprawnie funkcjonować. Dzieje się tak, kiedy zachodzą nieprawidłowości w pracy naczyń doprowadzających krew do danego obszaru ciała lub konkretnego narządu, a także w przypadku zbyt niskiego stężenia tlenu we krwi.

Hipoksja – objawy

Hipoksja oznacza stan niedotlenienia tkanek. Może być wywołana przez różne czynniki, dlatego możemy ją podzielić na kilka rodzajów:

  • hipoksemiczną (na skutek zmniejszenia dyfuzji tlenu w płucach),
  • anemiczną (przy zatruciach tlenkiem węgla, krwotokach, kiedy zmniejszona zostaje pojemność tlenowa krwi),
  • krążeniową (na skutek spowolnienia przepływu krwi przez narządy),
  • hipotoksyczną (np. przy zatruciu cyjankiem potasu, kiedy następuje zahamowanie procesu utleniania w tkankach).

Głównym objawem przewlekłej hipoksji jest najczęściej sinica centralna. Następuje wtedy widoczne niebieskawe zabarwienie skóry i błon śluzowych, w szczególności dotyczy to ust i języka. Na skutek niedotlenienia kompensacyjnie zwiększa się ilość erytrocytów we krwi, co prowadzi do zaburzeń procesów krzepnięcia. Przy hipoksji charakterystyczne jest krwioplucie, silne bóle głowy połączone z zawrotami głowy, zaburzenia widzenia, omamy słuchowe, dekoncentracja. Poszkodowany odczuwa bardzo silne zmęczenie i senność. Przewlekła hipoksja może doprowadzić do uszkodzenia nerek i przekształcić się w stan zagrażający życiu na skutek niedotlenienia mózgu.

Przy niedotlenieniu narządu lub tkanki, których zapotrzebowanie na tlen powiązane jest z wykonywaną pracą np. podczas pracy mięśni przy wysiłku fizycznym, organizm może „przestawić” swój metabolizm z tlenowego na beztlenowy. Jednak wysiłek beztlenowy nie jest wskazany przy dłuższej aktywności fizycznej i daje znacznie mniejsze efekty niż tlenowy. Mimo to zjawisko hipoksji wykorzystywane jest w sporcie dość powszechnie. W dyscyplinach wytrzymałościowych badania wskazują większą wydolność organizmu na skutek adaptacji do pracy w warunkach niższego ciśnienia parcjalnego tlenu. Z tego powodu praktykuje się obozy wysokogórskie, a nawet wytwarza hipoksję sztucznie w specjalnych komorach.

Hipoksja wysokościowa

Hipoksja wysokościowa (zwana chorobą wysokościową) jest zespołem chorobowym występującym na skutek długotrwałego przebywania na dużych wysokościach, przy zmniejszonym ciśnieniu parcjalnym tlenu w atmosferze. Statystycznie najczęściej pojawia się powyżej 2,5 tys. metrów n.p.m. (u wyjątkowo wrażliwych osób może wystąpić już po przekroczeniu granicy 1,5 tys. metrów n.p.m.) Ze względu na rozrzedzenie atmosfery, ilość tlenu nie jest wystarczająca do prawidłowej pracy organizmu.

Pierwszymi odczuwalnymi objawami w przypadku hipoksji wysokościowej są: nudności, wymioty i wzmożone zmęczenie. Osoby w tym stanie często skarżą się na zawroty głowy i problemy z zaśnięciem. Przy długotrwałym przebywaniu w rozrzedzonej atmosferze objawy pogłębiają się. Następuje stopniowa utrata koncentracji, mogą wystąpić halucynacje, wzrost tętna i ciśnienia krwi oraz objawy charakterystyczne dla hipoksji przewlekłej, czyli: zaburzenia krzepnięcia, utrata wagi itp. W stanach ostrych dochodzi do obrzęku mózgu i obrzęku płuc, które bez interwencji lekarza i transportu na niższe wysokości, mogą prowadzić do zgonu.

Organizm człowieka ma zdolność zaadoptowania się w pewnym stopniu do funkcjonowania w warunkach obniżonego ciśnienia parcjalnego tlenu. Głównym elementem adaptacji jest tzw. okres aklimatyzacji polegający na powolnym przyzwyczajaniu się do funkcjonowania w rozrzedzonej atmosferze. W trakcie przebywania na dużych wysokościach wskazane jest też obserwowanie własnego organizmu, reagowanie na pierwsze symptomy i odpowiednie nawadnianie.

To Cię zainteresuje

PTSD - przyczyny, objawy i leczenie syndromu stresu pourazowego Salmonella - objawy, leczenie i nosicielstwo. Salmonella u dzieci. Kłykciny kończyste – leczenie i objawy. Domowe sposoby, farmakologia czy zabieg chirurgiczny?

Na ryzyko hipoksji narażeni są nie tylko alpiniści. Jest to schorzenie, które dotyka osób pracujących na głębokościach, gdzie musi nastąpić obniżenie ciśnienia parcjalnego tlenu w mieszaninie oddechowej, aby nie miała toksycznego wpływu na organizm nurka. W przypadku złego doboru mieszanin lub oddychania nimi na nieadekwatnej głębokości istnieje duże ryzyko hipoksji. O ile na powierzchni jej objawy są łatwe do zaobserwowania i udzielenia pomocy, o tyle pod wodą utrata przytomności wiąże się zawsze z ryzykiem utonięcia.

Hipoksja – leczenie

W przypadku każdego rodzaju hipoksji wskazaniem jest tlenoterapia, czyli podanie 100% tlenu przy odpowiednim przepływie (zarówno w przypadkach hipoksji klinicznej, jak i choroby wysokościowej i wypadków nurkowych). Jeżeli niedotlenienie jest wynikiem urazów lub stanów chorobowych, leczenie polega na wyeliminowaniu pierwotnej przyczyny. Ostre stany hipoksji i podejrzenie długotrwałego niedotlenienia wymagają natychmiastowej interwencji medycznej.

Czy artykuł okazał się pomocny?
Tak Nie
0
0
Więcej na temat
Splenomegalia - objawy, przyczyny i leczenie
Przyczyny i objawy cukrzycy u dzieci. Jak wygląda leczenie cukrzycy u najmłodszych?
Trądzik niemowlęcy – trądzik a skaza białkowa. Czym smarować zmiany trądzikowe?
Hiperkalcemia – nadmiar wapnia w organizmie
Komentarze (0)
Nie przegap
Czy można słodzić gorącą herbatę miodem? - test
Naturalny antybiotyk z tymianku, który przygotujesz w 5 minut. Idealny na jesień.
Co to jest śmierć kliniczna? Świadectwa osób, które jej doświadczyły
Konizacja szyjki macicy – wskazania, przebieg zabiegu, gojenie i rekonwalescencja
Skręt kiszek – objawy, przyczyny oraz leczenie
Ból w mostku – powód do paniki? Nie zawsze oznacza zawał