Polub nas na Facebooku
Czytasz:  „To wygląda jak w horrorze” - Zobaczcie reportaż Uwaga! TVN o realiach pracy ratowników medycznych
menu
Polub nas na Facebooku

 „To wygląda jak w horrorze” - Zobaczcie reportaż Uwaga! TVN o realiach pracy ratowników medycznych

Ratownicy medyczni

zrzut ekranu Uwaga! TVN

- Wiemy jak zakładać sprzęt dzięki filmikom na YouTube’ie. To jedyne źródło informacji, bo nie zostaliśmy przeszkoleni, jak założyć i zdjąć kombinezon ochronny – słyszymy od informatorki. Czy lekarze i ratownicy pogotowia ratunkowego są odpowiednio zabezpieczeni przed zakażeniem? Zobaczcie reportaż Uwaga! TVN, w którym jedna z pracownic pogotowia opowiada, jak w rzeczywistości wygląda praca ratowników.

To wygląda jak w horrorze

- ocenia pracownica wrocławskiego pogotowia. Ratownicy medyczni, którzy obsługują ponad milion mieszkańców województwa, przebierają się ze skażonych ubrań w zwykłym garażu, który nie ma nawet dostępu do bieżącej wody.

Zobacz tez: Raport specjalny o koronawirusie

Reporterzy Uwagi! TVN dotarli do pracownicy pogotowia ratunkowego, która opowiedziała, jak wygląda sytuacja w jednym z wrocławskich szpitali.

Lekarze i ratownicy sami musieli wyposażyć się w odzież ochronną, bo, jak mówi nasza rozmówczyni, w pewnym momencie rezerwy zostały wykorzystane.

- Wypracowałam własną technikę, zakładam fartuch, maskę, czepek, gogle, rękawice i wchodzę jako pierwsza. Dopiero gdy mam pewność, że pacjent nie stanowi dla nas zagrożenia, bo nie ma dodatniego wywiadu epidemiologicznego, to proszę mój zespół, żeby wszedł – opowiada kobieta.

Ratownicy powinni założyć pacjentowi maseczkę, jeśli sam jej nie posiada.

– Nie mamy ich za dużo, jak zaczniemy rozdawać maski pacjentom, to obawiam się, że moi ratownicy zostaną bez nich.

Wiedza z YouTube’a

Epidemia koronawirusa wymusiła na polskich ratownikach stosowanie się do nowych zasad.

- Wiemy jak zakładać sprzęt dzięki filmikom na YouTube’ie. To jedyne źródło informacji, bo nie zostaliśmy przeszkoleni jak założyć i zdjąć kombinezon ochronny – słyszymy od informatorki.

W internecie instrukcje ściągania kombinezonu ochronnego zamieszczają lekarze z Wielkiej Brytanii, Irlandii, a także Stanów Zjednoczonych. Rekomendowana przez szpital Johnsa Hopkinsa w USA zawiera aż 24 szczegółowe punkty.

Kierownictwo pogotowia we Wrocławiu poinformowało, że lekarze i ratownicy powinni wiedzieć, jak ściągać skażone kombinezony ze studiów. A jeśli nie pamiętają, to mogą przeczytać instrukcję obsługi.

Do redakcji Uwaga! TVN dotarł film pokazujący, w jakich warunkach pracowała załoga pogotowia ratunkowego we Wrocławiu. Widać na nim stertę kombinezonów porzuconych w kącie garażu.

- Warunki, które nam stworzyło pogotowie w miejscu, w którym mam zdezynfekować karetkę i zdjąć ten strój, a potem założyć nowy, moim zdaniem nie do końca spełniają warunki sanitarne i epidemiologiczne – mówi kobieta.

Ratownicy nie mogą nawet umyć rąk, bo w garażu nie ma bieżącej wody.

Koordynator od zdejmowania stroju

Zgodnie z prawidłową praktyką, przy zdejmowaniu skażonego stroju ochronnego powinien być obecny specjalny koordynator, który monitoruje sposób rozbierania się każdego członka załogi. Ratownicy z Wrocławia mówią, że u nich takiej osoby nie ma.

- To jest tak jak u sapera, jedna pomyłka powoduje lawinę – mówi pracownica pogotowia.

Pogotowie we Wrocławiu obsługuje ponad milion mieszkańców województwa. Załogi codziennie, nawet kilkanaście razy dziennie, przemierzają całe miasto, żeby po interwencji zdjąć kombinezon ochronny w nieprzygotowanym do tego garażu.

Procedury w pogotowiu w Szczecinie obowiązują

Ratownicy w wielu innych miastach w Polsce mają podobny problem. Okazuje się jednak, że są miejsca, gdzie dyrekcja szpitala stanęła na wysokości zadania. O bezpieczeństwo swoich pracowników zadbał m.in. szpital w Szczecinie.

Z powodu kłopotów lokalowych odkażanie karetek odbywa się w specjalnie dostosowanej myjni, jednak to pogotowie przygotowało procedurę. Jest też specjalny koordynator nadzorujący cały proces.

- Zgodnie z procedurą, kiedy zespół dojeżdża do bazy, zostawia karetkę w myjni sanitarnej, gdzie odbywa się dekontaminacja. W tym samym czasie dyspozytor informuje wyznaczoną osobę, aby dostarczyła zespołowi dodatkowe worki na odpady i odzież ochronną – mówi Paulina Targaszewska z Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Po interwencji Uwaga! TVN Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego zadeklarował, że problem zostanie rozwiązany.

- Pogotowie przeznaczyło już kilka bardzo dużych pojemników, ponad tysiąclitrowych, na odpady medyczne, czyli m.in. na skafandry ratowników – zapewnia Michał Nowakowski.

Cały reportaż obejrzycie na stronie Uwagi! TVN.

Czy artykuł okazał się pomocny?
Tak Nie
90
6
Polecamy
Praca medyków z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem.
„To wygląda jak w horrorze”
Praca medyków z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. „To wygląda jak w horrorze” Dzień Dobry TVN
Ratownik medyczny o koronawirusie:
"Ludzie będą umierać z powodu braku sprzętu i personelu medycznego"
Ratownik medyczny o koronawirusie: "Ludzie będą umierać z powodu braku sprzętu i personelu medycznego" TVN zdrowie
Polscy ratownicy nie wiedzą, jak założyć prawidłowo kombinezon.
Dlaczego?
Polscy ratownicy nie wiedzą, jak założyć prawidłowo kombinezon. Dlaczego? TVN zdrowie
Uwaga!
TVN:
Czy można było uratować pielęgniarkę z Kozienic?
Uwaga! TVN: Czy można było uratować pielęgniarkę z Kozienic? Dzień Dobry TVN
Komentarze (0)
Nie przegap
Leki obniżające poziom cholesterolu mogą chronić przed rakiem
Leki obniżające poziom cholesterolu mogą chronić przed rakiem
Co jest przyczyną nieświeżego oddechu?
Co jest przyczyną nieświeżego oddechu?
Morsowanie. Zimne kąpiele nie tylko hartują, ale mogą też chronić przed demencją
Morsowanie. Zimne kąpiele nie tylko hartują, ale mogą też chronić przed demencją
Kasztany jadalne  - jakie mają właściwości i co można z nich przygotować?
Kasztany jadalne  - jakie mają właściwości i co można z nich przygotować?
Złote mleko z kurkumą - pomoże zwalczyć infekcję, zmniejszy problemy ze snem i depresją
Złote mleko z kurkumą - pomoże zwalczyć infekcję, zmniejszy problemy ze snem i depresją
Codzienne picie mleka może zwiększyć ryzyko raka piersi nawet o 50 proc.
Codzienne picie mleka może zwiększyć ryzyko raka piersi nawet o 50 proc.