Czytasz: Skleroterapia żylaków – na czym polega, zalecenia po zabiegu, przeciwwskazania, efekty i możliwe powikłania

Skleroterapia żylaków – na czym polega, zalecenia po zabiegu, przeciwwskazania, efekty i możliwe powikłania

NAN

Fot: Mercedes Fittipaldi / fotolia.com

Skleroterapia, inaczej obliteracja, to ostrzykiwanie żylaków specjalnym lekiem obliterującym w celu ich usunięcia. Zabieg jest mało inwazyjny, praktycznie bezbolesny i trwa około 20 minut. Po obliteracji żylaków nie należy wystawiać skóry na działanie wysokiej temperatury, dlatego przez 4 tygodnie nie wolno zażywać gorących kąpieli, opalać się na słońcu czy w solarium oraz korzystać z saun czy łaźni parowych. Siniaki, które czasami pojawiają się po zabiegu, wchłaniają się od 1 do 6 miesięcy. 

Na skutek słabych mięśni, wrodzonych wad zastawek lub małej aktywności fizycznej, może wzrosnąć ciśnienie krwi i powodować silne napieranie na ściany żył w nogach. W ten sposób powstają żylaki, które są stanem nieprawidłowego poszerzenia żył. Są to ciemnoniebieskie, kręte linie widoczne gołym okiem pod skórą.

Co to jest skleroterapia?

Skleroterapia to mało inwazyjny zabieg, za pomocą którego można usunąć rozszerzone żyły i pajączki. Polega on na wstrzyknięciu w zmienione miejsce na skórze odpowiedniej dawki leku, najczęściej w postaci pianki (skleroterapia piankowa) lub roztworu zawierającego preparat obliterujący. Obliterację wykonuje się na takie problemy skórne, jak: żylaki po ciąży, operacji, u osób starszych oraz w okolicach sromu, owrzodzonej skóry, zmian dermatologicznych, kostki przyśrodkowej. Wskazaniem do zabiegu są również poszerzone drobne naczynia krwionośne, czyli teleangiektazje (tzw. pajączki), wady układu naczyniowego, jak malformacje naczyniowe czy niewydolne żyły.

Na czym polega skleroterapia?

Skleroterapia żylaków to zabieg, który wykonuje się strzykawką z bardzo cienką igłą, którą wprowadza się do rozszerzonych naczyń specjalny preparat obliterujący. Powoduje on obkurczenie ścian naczyń. Wywołuje proces zapalny, który przechodzi we włóknienie, czego efektem jest zrośnięcie się rozszerzonego naczynia. Obliteracja żylaków nie wymaga znieczulenia, ponieważ igła jest tak cienka, że zabieg jest praktycznie bezbolesny. Mała inwazyjność metody powoduje również, że pacjent nie musi po jej zastosowaniu, zostawać przez kilka dni w szpitalu. Skleroterapia żylaków może być przeprowadzana razem z terapią uciskową. Po wstrzyknięciu do żyły preparatu zmniejszającego przepływ krwi zakłada się na nogi specjalne pończochy uciskowe.

Pojedyncza sesja ostrzykiwania żylaków nóg trwa około 20 minut i w zależności od stopnia zaawansowania zmian skórnych zabieg powtarza się od 2 do 5 razy. Przed kuracją specjalista chirurgii naczyniowej musi ocenić stan nóg, dlatego wykonuje badanie dopplerowskie. USG metodą Dopplera to sposób na precyzyjne wykrycie nawet najdrobniejszych schorzeń żył oraz tętnic. 2 tygodnie przed zabiegiem zaleca się przyjmowanie rutyny, która wzmacnia naczynia krwionośne i zminimalizuje ryzyko wystąpienia nieestetycznych przebarwień po kuracji. Bezpośrednio przed obliteracją nie zaleca się golenia nóg, przyjmowania leków miejscowych oraz smarowania skóry balsamami, kremami czy oliwkami.

Skleroterapia – zalecenia po zabiegu

Po zabiegu na nogi zakładane są specjalne rajstopy uciskowe i pacjent musi przez 30 minut do godziny spacerować. Przez 4 tygodnie nie można zażywać gorących kąpieli, opalać się oraz korzystać z sauny lub łaźni. Jeżeli nie można obyć się bez kąpania w ciepłej wodzie, należy postarać się, aby było ono krótkie i uwzględniało polewanie chłodną wodą leczonego miejsca na nogach. Przez pierwsze 5-7 dni nie należy zdejmować opatrunku uciskowego na noc, a także warto unikać bycia w pozycji siedzącej lub stojącej przez dłuższy czas.

Bezpośrednio po zabiegu nie można zdejmować uciskowej opaski. W przypadku silnego bólu czy obrzęku na nodze, należy skontaktować się z lekarzem. Po zdjęciu opatrunku można zauważyć niedużej wielkości siniaki, które powinny się samoczynnie wchłonąć, w zależności od rozmiaru żylaków, w ciągu 1 do 6 miesięcy.

Skleroterapia – przeciwwskazania

Skleroterapia żylaków to bezpieczny i mało inwazyjny zabieg, ale nie mogą z niego korzystać wszyscy. Przeciwwskazaniami do obliteracji są, np.: ciąża i karmienie piersią, świeża opalenizna, niedokrwienie nóg, uczulenie na etoksysklerol, silne stany zapalne lub zakrzepowo-zatorowe skóry.

Skleroterapia – efekty

Proces zamykania naczyń trwa od 3 do 4 tygodniu. W miejscach usuniętych żylaków mogą powstawać siniaki, które przyjmują zielony lub siny kolor. Proces ich wchłaniania może potrwać nawet 6 miesięcy. Jest to uzależnione od wielkości wcześniejszych żylaków.

Skleroterapia – powikłania

Prawidłowo wykonana obliteracja żylaków bardzo rzadko przynosi działania niepożądane. Po zabiegu mogą pojawić się na skórze siniaki, obrzęki lub zgrubienia. Czasami zdarzają się reakcje alergiczne na wstrzyknięty środek leczniczy lub plaster, otarcia od opatrunku uciskowego, przebarwienia lub zapalenia żył. 

To Cię zainteresuje

Hemoroidy zewnętrzne: objawy żylaków odbytu i ich leczenie domowe i specjalistyczne Żylaki powrózka nasiennego – objawy, przyczyny, sposoby leczenia i wpływ na płodność Flebolog – w jakich chorobach się specjalizuje? Czym zajmuje się flebologia?

Zobacz film: Zabieg klejenia żylaków kończyn dolnych. USG Dopplera. Źródło: Życie bez skazy


Czy artykuł okazał się pomocny?
Tak Nie
1
0
Więcej na temat
Hemoroidy (żylaki odbytu) – objawy, leczenie i zapobieganie
Hemoroidy zewnętrzne: objawy żylaków odbytu i ich leczenie domowe i specjalistyczne
Żylaki powrózka nasiennego – objawy, przyczyny, sposoby leczenia i wpływ na płodność
Flebolog – w jakich chorobach się specjalizuje? Czym zajmuje się flebologia?
Komentarze (0)
Nie przegap
Czy można słodzić gorącą herbatę miodem? - test
Naturalny antybiotyk z tymianku, który przygotujesz w 5 minut. Idealny na jesień.
Co to jest śmierć kliniczna? Świadectwa osób, które jej doświadczyły
Konizacja szyjki macicy – wskazania, przebieg zabiegu, gojenie i rekonwalescencja
Skręt kiszek – objawy, przyczyny oraz leczenie
Ból w mostku – powód do paniki? Nie zawsze oznacza zawał