Czytasz: Czym jest martwica rozpływna i skrzepowa? Kiedy do niej dochodzi?

Czym jest martwica rozpływna i skrzepowa? Kiedy do niej dochodzi?

NAN

Fot: koolsabuy / stock.adobe.com

Martwica jest niebezpiecznym stanem organizmu. Jest to obumarcie tkanek w wyniku niedokrwienia, niedotlenienia lub zakażenia. Na skutek jej następstw może dojść do bezpośredniego zagrożenia życia z powodu postępującej niewydolności wielonarządowej.

Marwica wymaga szybkiej pomocy medycznej, ponieważ może prowadzić do nieodwracalnych zmian w organizmie. Wśród stanów związanych z procesem obumierania tkanek medycyna wyróżnia m.in. martwicę rozpływną i skrzepową.

Martwica – kiedy do niej dochodzi?

Martwica pojawia się najczęściej jako skutek urazów, kiedy w miejscu uszkodzenia dochodzi do procesu obumierania tkanek. Jej bezpośrednią przyczyną są fizyczne lub chemiczne uszkodzenia, których nie można wyleczyć bądź proces ten jest bardzo ciężki i skomplikowany.

Najczęściej występuje martwica skrzepowa. W ten sposób obumierają przede wszystkim komórki tzw. niewydzielnicze, które zostały pozbawione dopływu utlenowanej krwi. Dzieje się tak na przykład w przypadku zawału serca. Miocyty pozbawione tlenu ulegają obumarciu. Tkanki serca w efekcie ulegają kondensacji, zmniejsza się ich objętość, a zajęty przez martwicę fragment mięśnia przestaje funkcjonować.

W martwicy rozpływnej następuje całkowite rozpuszczenie uszkodzonej tkanki (przez działanie enzymów), która zmienia się w mokrą i gęstą masę. Może pojawić się w przypadku wirusowego zapalenia wątroby lub uszkodzeń mózgu.

Innym typem martwicy jest zgorzel. Dochodzi wówczas do rozkładu tkanek w wyniku działania bakterii. Zgorzel dzielimy na suchą, wilgotną i gazową. W formie suchej nie dochodzi do zakażenia bakteriami (dlatego nazywamy ją zgorzelą rzekomą), ale przy braku odpowiedniego leczenia może przekształcić się ona w postać mokrą, co oznacza, że w obrębie uszkodzenia wniknęły już niepożądane drobnoustroje. Proces często stymulują bakterie, które przedostały się do rany i rozpoczęły etapowe niszczenie okalających ją tkanek. Do martwicy skóry dochodzi w przypadku oparzeń, odmrożeń, ale też niewłaściwej pielęgnacji odleżyn.

Martwica skóry

Miejscowa martwica skóry najczęściej pojawia się wraz z zakażonymi ranami. Jej przyczynami mogą być opisane wyżej niedokrwienie lub zakażenie bakteriami. Ryzyko wystąpienia tego typu powikłań rośnie zwłaszcza wtedy, gdy na skutek urazu dochodzi do zmiażdżenia skóry.

Pierwszymi objawami są zazwyczaj obrzęk i towarzyszący mu ból, a w niektórych przypadkach świąd. Następuje ogólne osłabienie, zmęczenie i podwyższenie temperatury ciała. W zaawansowanym stadium dochodzi do braku czucia w miejscu objętym zmianami. Na skórze mogą pojawić się pęcherze wypełnione płynem surowiczym lub krwią, a w przypadku zgorzeli gazowej – pęcherzyki wypełnione śmierdzącym gazem, które powstają w rozkładających się tkankach.

W leczeniu martwicy skóry kluczowe jest określenie, jaki proces jest odpowiedzialny za jej powstawanie. Czy do martwicy tkanek doszło w wyniku urazy, niedokrwienia czy infekcji. W tym ostatnim przypadku jest to o tyle ważne, że warunkuje decyzję lekarza co do dalszego leczenia (przez odpowiednią antybiotykoterapię)

Terapia zależy od czynnika powodującego stan zapalny i stadium rozwoju choroby. Generalnie prawidłowo pielęgnowana skóra czy właściwie oczyszczone rany nie mają prawa zostać objęte procesem obumierania tkanek. Stąd też tak ważna jest pierwsza pomoc w przypadku urazu, która polega na właściwym zabezpieczeniu i opatrzeniu rany. Jeżeli dojdzie do martwicy, lekarz lub dermatolog (w zależności od tego, czy stan jest konsekwencją urazu czy np. odleżyn) musi je usunąć, aby proces nie postępował i nie obejmował kolejnych tkanek. W niektórych przypadkach konieczne jest zastosowanie antybiotykoterapii.

Nieleczona martwica skóry bardzo szybko postępuje, zajmując nie tylko przylegające do skóry tkanki, ale również całe narządy. W niektórych przypadkach zatrzymanie procesu wymaga amputacji całych kończyn bądź ich części, np. palca.

Martwica kolana, czyli jałowa martwica kości

Przypadki martwicy kolana, kości udowej czy kości piszczelowej nie muszą być wynikiem działania drobnoustrojów (chociaż mogą). Jałowa martwica kości jest zespołem zmian martwiczych tkanki kostnej, wynikających z zaburzeń ukrwienia w obrębie danego obszaru. Może rozwinąć się w każdej kości, chociaż najczęściej dotyka dzieci w okresie rozwoju i szybkiego wzrostu kości długich. Jest diagnozowana przede wszystkim w nasadach, czyli główkach rosnących kości: głowy kości udowej, guzowatości kości piszczelowej, guza piętowego, a także głowy drugiej kości śródstopia. W niektórych przypadkach zmianami mogą być dotknięte miednica i kręgosłup.

To Cię zainteresuje

Czym jest gradówka na oku? Przyczyny, objawy i leczenie schorzenia Helicobacter pylori - co to za bakteria? Zakażenie, objawy, leczenie Zapalenie osierdzia, czyli błony okalającej serce: objawy, przyczyny, powikłania i leczenie

Jałowa martwica kości objawia się bólem, który nasila się przy wysiłku, a słabnie w spoczynku. Ból jest dotkliwszy, jeżeli wystąpi nacisk na miejsce objęte procesem martwiczym. Mogą mu towarzyszyć obrzęk i ograniczenie ruchomości w stawach. W przypadku zmian w kościach kończyn dolnych występuje kulawizna.

Diagnostyka polega na rozszerzonym wywiadzie lekarskim, a w przypadku uzasadnionych podejrzeń rozwijającej się choroby konieczne jest badanie radiologiczne.

Czy artykuł okazał się pomocny?
Tak Nie
0
0
Więcej na temat
Wypuklina kręgosłupa - co to jest? Leczenie i rehabilitacja
Okrężnica: budowa i funkcje. Choroby okrężnicy (rak okrężnicy)
Aseksualizm – co to znaczy i jakie są objawy?
Choroby układu krążenia – przyczyny, rodzaje, objawy i profilaktyka
Komentarze (0)
Nie przegap
Czy można słodzić gorącą herbatę miodem? - test
Naturalny antybiotyk z tymianku, który przygotujesz w 5 minut. Idealny na jesień.
Co to jest śmierć kliniczna? Świadectwa osób, które jej doświadczyły
Konizacja szyjki macicy – wskazania, przebieg zabiegu, gojenie i rekonwalescencja
Skręt kiszek – objawy, przyczyny oraz leczenie
Ból w mostku – powód do paniki? Nie zawsze oznacza zawał